Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2014, Marzec2 - 2
- 2013, Lipiec1 - 1
- 2013, Maj2 - 0
- 2013, Kwiecień2 - 5
- 2012, Sierpień1 - 0
- 2012, Maj2 - 1
- 2012, Marzec2 - 5
- 2012, Luty1 - 3
- 2011, Sierpień3 - 11
- 2011, Lipiec5 - 10
- 2011, Czerwiec6 - 7
- 2011, Maj1 - 1
- 2011, Kwiecień4 - 7
- 2011, Luty1 - 4
- 2011, Styczeń2 - 4
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Sierpień5 - 9
- 2010, Lipiec1 - 1
- 2010, Maj1 - 1
- 2010, Styczeń2 - 0
- 2009, Lipiec4 - 1
- DST 20.00km
- Temperatura 0.0°C
- Sprzęt Kelly's Scarpe
- Aktywność Jazda na rowerze
Nie wytrzymałem...
Środa, 6 lipca 2011 · dodano: 08.07.2011 | Komentarze 0
No musiałem pojeździć, już miałem dość siedzenia w domu, a w aparatach marnowały się klisze. Ledwo wyjechałem z domu - tuż po wypadku pod "Aurą". Czołowe zderzenie, ale wyglądało, że wszystko ok. Porobiłem fotek ( niestety kliszą, więc nie mam obecnie) i pojechałem w stronę stawów. Deszcz się nieco nasilił, gdy dotarłem. Objechałem z postojami dookoła po błocie, porobiłem zdjęć (zobaczymy co z tego wyjdzie). Powrót w mżawce, trochę jazdy po mieście, a pasowało, by umyło mi rower. Piachu w napędzie nie będę opisywał. Umorusany i zadowolony wróciłem szczęśliwie do domu:)
Kategoria Do 50 km, Po mieście
