Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2014, Marzec2 - 2
- 2013, Lipiec1 - 1
- 2013, Maj2 - 0
- 2013, Kwiecień2 - 5
- 2012, Sierpień1 - 0
- 2012, Maj2 - 1
- 2012, Marzec2 - 5
- 2012, Luty1 - 3
- 2011, Sierpień3 - 11
- 2011, Lipiec5 - 10
- 2011, Czerwiec6 - 7
- 2011, Maj1 - 1
- 2011, Kwiecień4 - 7
- 2011, Luty1 - 4
- 2011, Styczeń2 - 4
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Sierpień5 - 9
- 2010, Lipiec1 - 1
- 2010, Maj1 - 1
- 2010, Styczeń2 - 0
- 2009, Lipiec4 - 1
Kwiecień, 2014
| Dystans całkowity: | 68.00 km (w terenie 20.00 km; 29.41%) |
| Czas w ruchu: | 03:28 |
| Średnia prędkość: | 19.62 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 42.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 1 |
| Średnio na aktywność: | 68.00 km i 3h 28m |
| Więcej statystyk | |
- DST 68.00km
- Teren 20.00km
- Czas 03:28
- VAVG 19.62km/h
- VMAX 42.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Trekking Titan
- Aktywność Jazda na rowerze
Ojców i Pieskowa Skała
Czwartek, 3 kwietnia 2014 · dodano: 03.04.2014 | Komentarze 0
Nareszcie udało się zrealizować cel :) Postanowiłem wybrać się do Ojcowa, mimo bolącego przez dwa dni kolana. Szybkie leczenie i smarowanie przed wyjazdem pomogło i rano powoli ruszyłem. W sklepie zaopatrzyłem się "średnio" - nie byłem do końca przekonany czy noga nie wysiądzie po paru km. Okazało się, że nie i jedzie się bardzo przyjemnie.
Wyjechałem z okolic Wieczystej na północ, wzdłuż Opolskiej, gdzie odbiłem w prawo i... tyle pamiętałem z map z komputera. Wiedziałem, że gdzieś trzeba wskoczyć na "czerwony szlak" do Ojcowa. Szczęśliwie sporo rowerzystów się kręciło, akurat jeden odbił w prawo i zgodnie z moimi oczekiwaniami trafiłem na polną drogę, która była początkiem trasy. Mimo, że starałem się oszczędzać trekkinga na dziurach, to dotrzymywałem w miarę tempa rowerkom MTB, odpuściłem na ostrzejszych dołach. Droga wiedzie polami, bardzo przyjemnie się jedzie, można się poczuć jak w Mielcu momentami, choć tu jest bardziej pagórkowato.
Droga polna w pewnym momencie urywa się na małym mostku, gdzie odbiłem w lewo za poradą miejscowych. Kazali skręcić z powrotem w pola za krzyżem, lecz pojechałem prosto, gdyż nie byłem pewien czy to tu. Zjechałem dość szybko za kościołem w Giebułtowie i musiałem wracać, gdyż zrozumiałem, że to nie ta droga (choć też bym dojechał).
Wróciłem na szlak, później lądujemy w innej miejscowości, gdzie chwila zastanowienia gdzie skręcić, kolarz jadący za mną nie zaufał mojej intuicji, lecz po chwili wrócił na właściwą drogę :)
Następnie szlak wiedzie lasem (zdjęcia), wąska ścieżynka, jechałem dość śmiało. Momentami ścieżka opada naprawdę stromo, w jednym miejscu zszedłem z roweru, gdyż moje hamulce canti, mimo, że w dobrym stanie - nie dały rady i obawiałem się wypadku.
Wyjazd z lasu i jadę wąskim asfalcikiem do Ojcowa. Tu już pełno samochodów, pieszych, ciasno i wąsko. Ludzie przywożą rowery samochodem i jadą już do Ojcowa rowerkiem. Dojechałem do Ojcowa po paru zdjęciach po drodze. To był w zasadzie cel podróży, gdyż nie miałem zbyt dużo czasu. Jako, że czułem jeszcze siłę w nogach - uderzyłem do Pieskowej Skały. Jazda już szerszą drogą, sporo zakrętów, trzeba trzymać tempo, samochody dość blisko wyprzedzają, ale sporo rowerzystów, więc bez strachu. Pięknie się jedzie, asfalcik równy, po drodze kilka barów, a przy nich kilkadziesiąt motocykli i ich właścicieli - sezon ruszył. W Pieskowej Skale przebieram spodnie na krótkie, postój, wejście na zamek, parę zdjęć i powrót, w dość szybkim tempie, bo z wiatrem i lekko z górki.
Najgorszy fragment trasy? Sam Kraków, krzywe chodniki i brak drogi rowerowej akurat na moim odcinku.
Niska średnia wynika z powolnej jazdy po polach i oszczędzania kolana.
Polecam traskę każdemu :) Czarna kropka na zdjęciach to wada aparatu w telefonie - nie bawię się w jej usuwanie. 
Koniec polnej ścieżki - mostek © manfred
Rowerek w polach © manfred
Śmieci po drodze © manfred
Widoczki © manfred
Mały fragment asfaltowy © manfred
Fragment trasy w lesie, na razie niegroźnie :) © manfred
Ciąg dalszy trasy leśniej, pięknie :) © manfred
Nie chciałem zlecieć po lewej, a było blisko przy dużej prędkości, nie ta szerokość opon :) © manfred
Tuż przed Ojcowem, Prądnik :) © manfred
Prądnik w drugą stronę :) © manfred
Zaintrygowało mnie to miejsce :) Mało kto zjeżdża z trasy by zobaczyć :) © manfred
Rower również obowiązkowo sfotografowany ;D © manfred
Trasa w stronę Ojcowa, na zdjęciu niewielki ruch :) © manfred
Pięknie było :) © manfred
Coraz więcej skałek © manfred
Słynny kościółek musiał znaleźć się na zdjęciu :) ciężko sfotografować, gdyż wszystko zastawione samochodami © manfred
Zamek w Pieskowej Skale © manfred
Widok z dziedzińca © manfred
Maczuga Herkulesa © manfred
I skończył mi się limit zdjęć :) Dorzucę coś później.
