Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Kwiecień1 - 0
- 2014, Marzec2 - 2
- 2013, Lipiec1 - 1
- 2013, Maj2 - 0
- 2013, Kwiecień2 - 5
- 2012, Sierpień1 - 0
- 2012, Maj2 - 1
- 2012, Marzec2 - 5
- 2012, Luty1 - 3
- 2011, Sierpień3 - 11
- 2011, Lipiec5 - 10
- 2011, Czerwiec6 - 7
- 2011, Maj1 - 1
- 2011, Kwiecień4 - 7
- 2011, Luty1 - 4
- 2011, Styczeń2 - 4
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Sierpień5 - 9
- 2010, Lipiec1 - 1
- 2010, Maj1 - 1
- 2010, Styczeń2 - 0
- 2009, Lipiec4 - 1
Czerwiec, 2011
| Dystans całkowity: | 203.75 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 03:25 |
| Średnia prędkość: | 21.95 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 6 |
| Średnio na aktywność: | 33.96 km i 3h 25m |
| Więcej statystyk | |
- DST 75.00km
- Czas 03:25
- VAVG 21.95km/h
- VMAX 60.00km/h
- Sprzęt Kelly's Scarpe
- Aktywność Jazda na rowerze
Rozpoczęcie sezonu trasowego + rekord prędkości :)
Czwartek, 23 czerwca 2011 · dodano: 23.06.2011 | Komentarze 5
Po porannej procesji i krótkiej przejażdżce na ryby pozostało wolne popołudnie. Krótki rzut oka na prognozę pogody dał mi do zrozumienia, że jutro z rowerka (przynajmniej rano) nici, ponieważ ma padać deszcz. Zobaczymy. Szybka analiza sytuacji - spojrzenie na zegarek - 16:05. Może zdążę. Plan był prosty - dojechać na "punkt widokowy" pod Dębicą trasą przez Rudę, Dąbrówkę Wisłocką itd. Powrót przez Przecław. Szybkie pakowanie, drukowanie mapy, aparat (o dziwo, bo trochę sobie waży) i do przodu. Dobrze, że mały, osiedlowy sklepik był otwarty, więc kupiłem coś do jedzenia, dobiłem powietrza na BP i ruszyłem przed siebie. O dziwo, dziś na luzie, choć musiałem zdążyć przed zmrokiem. Starałem się utrzymywać prędkość 25 km/h. Nie spodziewałem się cudów po tym punkcie widokowym. Trasę znalazłem na bikemap.net, podobno widać stamtąd nawet Tatry. Stwierdziłem, że warto. Gdy dojeżdżałem na miejsce (tym razem nie pomyliłem skrętów jak przy wyprawie do Tarnowa), pojechałem sobie troszkę za daleko, przy okazji zobaczyłem jak "postępuje" budowa A4. Później wdrapywanie się do miejscowości Góra Motyczna skąd robiłem zdjęcia krajobrazów i uwaga - dopatrzyłem się, lub chciałem się dopatrzeć Tatr? A może to jakieś pagórki? Wyglądało podobnie, w każdym razie bardzo fajna trasa, za mną wspinał się jakiś biker po 40-stce, też na góralu. Przy przebijaniu się w stronę Dębicy - miłe zaskoczenie, bardzo stromy zjazd (ludzie w przeciwną stronę ostatkiem sił wjeżdżali). Rowerek pierwszy raz osiągnął prędkość 60 km/h. Zacząłem hamować, bo nie miałem kasku, bałem się, ale poziom adrenaliny - polecam każdemu ;D. Później szybki powrót bez postojów, przez Przecław. Na ramie pełno much, jak i na koszulce. Cel zrealizowany, trenuję przed dłuższymi trasami. 
Kościółek w Rydzowie
© manfred
Mały postój
© manfred
Po drodze
© manfred
Widoczki, tutaj dopatrzyłem się Tatr
© manfred
Pogórze Strzyżowskie widać
© manfred
Zjazd - jeszcze nie wiedziałem ile pojadę ;D
© manfred
- DST 27.00km
- Sprzęt Kelly's Scarpe
- Aktywność Jazda na rowerze
Miejsko :)
Środa, 22 czerwca 2011 · dodano: 23.06.2011 | Komentarze 0
Wykręcone po mieście, na luzie, od Starówki po Strefę :)
- DST 24.00km
- Sprzęt Kelly's Scarpe
- Aktywność Jazda na rowerze
Miejsko
Wtorek, 21 czerwca 2011 · dodano: 23.06.2011 | Komentarze 0
- DST 10.00km
- Sprzęt Kelly's Scarpe
- Aktywność Jazda na rowerze
Wymiana klocków
Piątek, 17 czerwca 2011 · dodano: 18.06.2011 | Komentarze 1
Dziś Kelly's otrzymał (nareszcie) nowe klocki Meridy (3 składnikowe) i małe mycie, mogę jeździć jak człowiek. Komfort nieporównywalny, nigdy takich nie zakładałem, póki co sprawują się świetnie, polecam. :)
- DST 33.00km
- Sprzęt Kelly's Scarpe
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście - do budowlanego i innych sklepów
Środa, 15 czerwca 2011 · dodano: 15.06.2011 | Komentarze 0
- DST 34.75km
- Sprzęt Kelly's Scarpe
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Mszę do Gawłuszowic :)
Niedziela, 12 czerwca 2011 · dodano: 12.06.2011 | Komentarze 1
Od dawna mnie nosiło żeby tam pojechać. Przy okazji chciałem zostać na Mszę. Kościółek przepiękny, niestety zamknięty. Później siostra zakonna otworzyła kratę to pooglądałem wnętrze. Zapach i klimat niesamowity. W niedzielę będę jeździł tylko tam, bo po ostatnich remontach "nie lubię" już na osiedlu. Niestety Msza miała być dopiero godzinę później, a zbierały się chmury, więc ostatecznie uciekłem do Mielca. Po drodze dużo starych domów, niczym ze skansenu. Ogólnie fajna trasa, a o kościele dowiedziałem się od tego użytkownika Pozdrawiam
