Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi manfred z miasteczka Mielec. Mam przejechane 2460.13 kilometrów w tym 57.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.02 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy manfred.bikestats.pl
  • DST 68.00km
  • Teren 20.00km
  • Czas 03:28
  • VAVG 19.62km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Trekking Titan
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ojców i Pieskowa Skała

Czwartek, 3 kwietnia 2014 · dodano: 03.04.2014 | Komentarze 0

Nareszcie udało się zrealizować cel :) Postanowiłem wybrać się do Ojcowa, mimo bolącego przez dwa dni kolana. Szybkie leczenie i smarowanie przed wyjazdem pomogło i rano powoli ruszyłem. W sklepie zaopatrzyłem się "średnio" - nie byłem do końca przekonany czy noga nie wysiądzie po paru km. Okazało się, że nie i jedzie się bardzo przyjemnie.
Wyjechałem z okolic Wieczystej na północ, wzdłuż Opolskiej, gdzie odbiłem w prawo i... tyle pamiętałem z map z komputera. Wiedziałem, że gdzieś trzeba wskoczyć na "czerwony szlak" do Ojcowa. Szczęśliwie sporo rowerzystów się kręciło, akurat jeden odbił w prawo i zgodnie z moimi oczekiwaniami trafiłem na polną drogę, która była początkiem trasy. Mimo, że starałem się oszczędzać trekkinga na dziurach, to dotrzymywałem w miarę tempa rowerkom MTB, odpuściłem na ostrzejszych dołach. Droga wiedzie polami, bardzo przyjemnie się jedzie, można się poczuć jak w Mielcu momentami, choć tu jest bardziej pagórkowato.

Droga polna w pewnym momencie urywa się na małym mostku, gdzie odbiłem w lewo za poradą miejscowych. Kazali skręcić z powrotem w pola za krzyżem, lecz pojechałem prosto, gdyż nie byłem pewien czy to tu. Zjechałem dość szybko za kościołem w Giebułtowie i musiałem wracać, gdyż zrozumiałem, że to nie ta droga (choć też bym dojechał).
Wróciłem na szlak, później lądujemy w innej miejscowości, gdzie chwila zastanowienia gdzie skręcić, kolarz jadący za mną nie zaufał mojej intuicji, lecz po chwili wrócił na właściwą drogę :)

Następnie szlak wiedzie lasem (zdjęcia), wąska ścieżynka, jechałem dość śmiało. Momentami ścieżka opada naprawdę stromo, w jednym miejscu zszedłem z roweru, gdyż moje hamulce canti, mimo, że w dobrym stanie - nie dały rady i obawiałem się wypadku.
Wyjazd z lasu i jadę wąskim asfalcikiem do Ojcowa. Tu już pełno samochodów, pieszych, ciasno i wąsko. Ludzie przywożą rowery samochodem i jadą już do Ojcowa rowerkiem. Dojechałem do Ojcowa po paru zdjęciach po drodze. To był w zasadzie cel podróży, gdyż nie miałem zbyt dużo czasu. Jako, że czułem jeszcze siłę w nogach  - uderzyłem do Pieskowej Skały. Jazda już szerszą drogą, sporo zakrętów, trzeba trzymać tempo, samochody dość blisko wyprzedzają, ale sporo rowerzystów, więc bez strachu. Pięknie się jedzie, asfalcik równy, po drodze kilka barów, a przy nich kilkadziesiąt motocykli i ich właścicieli - sezon ruszył. W Pieskowej Skale przebieram spodnie na krótkie, postój, wejście na zamek, parę zdjęć i powrót, w dość szybkim tempie, bo z wiatrem i lekko z górki.
Najgorszy fragment trasy?  Sam Kraków, krzywe chodniki i brak drogi rowerowej akurat na moim odcinku.
 Niska średnia wynika z powolnej jazdy po polach i oszczędzania kolana.

Polecam traskę każdemu :) Czarna kropka na zdjęciach to wada aparatu w telefonie - nie bawię się w jej usuwanie.

Koniec polnej ścieżki - mostek
Koniec polnej ścieżki - mostek © manfred

Rowerek w polach
Rowerek w polach © manfred

Śmieci po drodze
Śmieci po drodze © manfred

Widoczki
Widoczki © manfred

Mały fragment asfaltowy
Mały fragment asfaltowy © manfred

Fragment trasy w lesie, na razie niegroźnie :)
Fragment trasy w lesie, na razie niegroźnie :) © manfred

Ciąg dalszy trasy leśniej, pięknie :)
Ciąg dalszy trasy leśniej, pięknie :) © manfred

Nie chciałem zlecieć po lewej, a było blisko przy dużej prędkości, nie ta szerokość opon :)
Nie chciałem zlecieć po lewej, a było blisko przy dużej prędkości, nie ta szerokość opon :) © manfred

Tuż przed Ojcowem, Prądnik :)
Tuż przed Ojcowem, Prądnik :) © manfred

Prądnik w drugą stronę :)
Prądnik w drugą stronę :) © manfred

Zaintrygowało mnie to miejsce :) Mało kto zjeżdża z trasy by zobaczyć :)
Zaintrygowało mnie to miejsce :) Mało kto zjeżdża z trasy by zobaczyć :) © manfred

Rower również obowiązkowo sfotografowany ;D
Rower również obowiązkowo sfotografowany ;D © manfred

Trasa asfaltowa w stronę Ojcowa, na zdjęciu niewielki ruch :)
Trasa  w stronę Ojcowa, na zdjęciu niewielki ruch :) © manfred

Pięknie było :)
Pięknie było :) © manfred

Coraz więcej skałek
Coraz więcej skałek © manfred

Słynny kościółek musiał znaleźć się na zdjęciu :) ciężko sfotografować, gdyż wszystko zastawione samochodami
Słynny kościółek musiał znaleźć się na zdjęciu :) ciężko sfotografować, gdyż wszystko zastawione samochodami © manfred

Zamek w Pieskowej Skale
Zamek w Pieskowej Skale © manfred

Widok z dziedzińca
Widok z dziedzińca © manfred

Maczuga Herkulesa
Maczuga Herkulesa © manfred

I skończył mi się limit zdjęć :) Dorzucę coś później.




Kategoria 50 - 100 km


  • DST 22.00km
  • VMAX 34.00km/h
  • Sprzęt Trekking Titan
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dostrajanie roweru i przejażdżka rozgrzewająca

Czwartek, 27 marca 2014 · dodano: 28.03.2014 | Komentarze 0

Planuję w weekend wybrać się do Ojcowa, więc należało się trochę rozruszać. Wprawdzie robię dziennie zwykle ok. 20 -30 km (dojazdy na uczelnię, do sklepu), to postanowiłem przejechać się jeszcze trochę ponadto. Wszystkich dystansów tutaj nie dodaję.
Miałem również problem z dostrojeniem się do trekkinga, pozycja na MTB jest dla mnie idealną i jeździ się cudownie - można jechać cały dzień i nic mnie nie rozboli.
Tutaj były problemy - to bolące nadgarstki, to kolana, a może zastałem się po zimie?
Miałem jechać do Tyńca, ale za późno się zebrałem, zaczęło trochę wiać i zrezygnowałem. Zamiast tego przejechałem się bulwarami w tę i z powrotem, zahaczając o Wawel, gdzie zatrzymałem się na małą przerwę.
Pełno rowerzystów :)) Zdjęcia robię telefonem, nie wożę lustrzanki na razie :) W rzeczywistości była ładniejsza pogoda, "aparat" dziwnie oddaje warunki, mimo prawidłowych ustawień.

Mały widoczek na Wawel
Mały widoczek na Wawel © manfred

Widok z tarasu na Wawelu
Widok z tarasu na Wawelu © manfred

A tu w inną stronę
A tu w inną stronę © manfred




Kategoria Do 50 km, Po mieście


  • DST 30.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Załatwianie spraw na mieście, uczelnia, Kraków

Piątek, 14 marca 2014 · dodano: 14.03.2014 | Komentarze 2


Kategoria Po mieście


  • DST 76.00km
  • Czas 03:03
  • VAVG 24.92km/h
  • VMAX 55.00km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Kelly's Scarpe
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mielec - Ruda - Zasów - Góra Motyczna - Bobrowa - Komorów - Przecław - Mielec

Środa, 17 lipca 2013 · dodano: 18.07.2013 | Komentarze 1

Traska na południe, zjazd w miejscowości Góra Motyczna - tym razem 55 km/h, bo dużo samochodów i brak bieżnika z tyłu :) Rozgrzewamy się :)


Kategoria 50 - 100 km


  • DST 42.00km
  • Temperatura 24.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tyniec rekreacyjnie

Sobota, 18 maja 2013 · dodano: 21.05.2013 | Komentarze 0

Troszkę przez miasto i już spokojniej - do Tyńca. Świetna traska, nie mam zdjęć, zrobię następnym razem. U Benedyktynów na miejscu kawiarenka, można loda zjeść, czy kawę wypić. Dużo ludzi jeździ i profesjonalnych i nie. Bardzo pozytywnie :)


Kategoria Do 50 km


Tyniec samotnie :)

Czwartek, 16 maja 2013 · dodano: 21.05.2013 | Komentarze 0

Ściganie się z kolarzami :)


Kategoria Do 50 km


  • DST 15.00km
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Kelly's Scarpe
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwszy raz od pół roku po Mielcu

Wtorek, 30 kwietnia 2013 · dodano: 30.04.2013 | Komentarze 1

No i wróciłem na majówkę na chwilę, więc mimo niezłego wiatru ruszyłem z bratem na zapoznanie się z nowymi wałami i słynną barierką przy moście :)

Ciężko się jechało, więc powietrze w opony na stacji i już lepiej.
Dojeżdżam do mostu, widzę schodki - myślę zejdziemy. Nic z tego. Cofam się w stronę wału kilka metrów i forsujemy barierkę, ale ogólnie masakra, żeby nie dało się przejechać. Wały super, wreszcie trochę cywilizacji w ten teren i mam nadzieję, że latem to miejsce odżyje i będzie coś na wzór terenów nad Wisłą w Krakowie, gdzie nie przejedziesz, tyle ludzi.

Miało być do jakiegoś Przecławia, ale siły nie te, nie cierpię w wietrze gonić, więc standardowa pętla wojsławska i do domu :)

Druga część majówki w Szczawnicy, gdzie spróbuję choć w jeden dzień pojechać rowerkiem do Czerwonego Klasztoru. :)


Kategoria Do 50 km


  • DST 20.00km
  • Temperatura 20.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rekreacyjnie po mieście - rozgrzewka

Czwartek, 18 kwietnia 2013 · dodano: 18.04.2013 | Komentarze 4

Przejazd nad Wisłą, potem koniec, odbicie w centrum miasta, na Rynek na Kebaba, do Bikershopa po klocki i jazda z powrotem. Całkiem nieźle się po Krakowie pomyka :)
Wagant cierpi tylko na brak hamulców, trzeba coś począć.

#lat=50.013521780696&lng=20.053245852661&zoom=11&maptype=roadmap


Kategoria Po mieście


  • DST 48.00km
  • Czas 01:55
  • VAVG 25.04km/h
  • Sprzęt Kelly's Scarpe
  • Aktywność Jazda na rowerze

W stronę Gawłuszowic - w poszukiwaniu pleneru foto.

Niedziela, 26 sierpnia 2012 · dodano: 26.08.2012 | Komentarze 0

/




Miejskie sprawy

Niedziela, 27 maja 2012 · dodano: 28.05.2012 | Komentarze 0


Kategoria Do 50 km