Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi manfred z miasteczka Mielec. Mam przejechane 2460.13 kilometrów w tym 57.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.02 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy manfred.bikestats.pl
  • DST 75.00km
  • Teren 5.00km
  • Temperatura 28.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po skrzynkę

Niedziela, 1 sierpnia 2010 · dodano: 03.08.2010 | Komentarze 1

To nie jest tak, że nie jeżdżę, ale raz, że nie mam licznika i nie wpisuje kilometrów zrobionych codziennie, a 2 jestem leniwy pod względem dodawania wpisów na bikestats. Ale myślę, że się poprawię.

Wybrałem się do Ropczyc, m.in po jedną ze skrzynek geocache, ukrytych w okolicy. Trasa jak trasa, asfalt i pola, miasto niezbyt przyjemne, przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Po chwilowym błądzeniu dotarłem w okolice obwodnicy i znalazłem wiazd na "taras" widokowy z kapliczką i krzyżem. Widoki ładne, ławeczki, można odpocząć. Jako, że wyjechałem już popołudniu, należało wracać zaraz do domu. Po drodze bez większych przygód, na niektórych zjazdach można się nieźle rozpędzić :)



Pojechałem przez Przecław, żeby ominąć wszystkie remonty na wojsławskiej. Do Przecławia tempo było jak na mnie niezłe, niestety w markecie musiałem stać 15 minut w kolejce. Później już do Ropczyc, po drodze z 2 kryzysy, bo ostatni raz taką trasę robiłem rok temu, do Kolbuszowej.
Jakość zdjęć kiepska, bo robione niestety komórką.Już nie miałem czasu ich kompresować, następnym razem będzie profesjonalnie :)

Wjazd do Ropczyc

Widok z tarasu

Kapliczka

Postój

Błotny zjazd





Komentarze
DaDasik
| 12:13 wtorek, 3 sierpnia 2010 | linkuj Super trasa :)
Pozwól, że opowiem moją przygodę z Ropczycami.
Ja ostatni raz rowerem byłem w Ropczycach jak miałem 14 lat, miałem też wtedy nie ciekawą przygodę. Pojechaliśmy z ojcem do jego kolegi pod Ropczycami, jeździłem wtedy na FORESTERZE, a tata jeździł na moim obecnym ROMUSIU, który to wtedy troszkę inaczej wyglądał. Jechał też z nami kolega ojca, Adam. Z Adama my się śmiali bo na szosówce pojechał w klapkach i jakiś dziwnych spodenkach, a jego siodełko było tak cienkie jak patyk.
Zjeżdżając z jednego zjazdu, miałem wtedy swój rekord prędkości, 57km/h, później poskakałem na pedałach, ojciec wykrakał..... Na wysokości cukrowni nogi mi się ześlizgnęły i wygrzmociłem klejnotami o ramę :/. 45 minut siedzenia w rowie, a później zawrotna prędkość powrotna 15km/h ;).
Ale najlepszy był Adam. Nie dość, że ledwo dojechał, przecięło go w pół, stopy miał siwe, to jeszcze przez miesiąc chodził jak cowboy ;), tydzień z łóżka nie wychodził :P

PS. Koniecznie musisz robić więcej wpisów! Nawet te do sklepu :)
A zdjęciami się nie przejmuj, ja też robię komórką i mam to gdzieś :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zylis
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]